sobota, 1 czerwca 2013

Od Jason'a-C.D Jane



 Muszę przyznać, że całkiem nieźle radziła sobie w terenie. Oczywiście, nie było aż tak stromo...
 - Może trochę odpoczniemy?- spytała mnie zdyszana.
 Niechętnie się zgodziłem.
 - No więc... Podobno macie zespół z Isabell?- zaczęła rozmowę po wybraniu miejsca na odpoczynek.
 - Tak. Ja gram na perkusji, a ona śpiewa i gra na gitarze elektrycznej. Zawsze mieliśmy jeszcze jedną osobę, ale i tak w końcu nie wytrzymywała...
 - Czemu?- zdziwiła się.
 - Jeśli to był chłopak, to już w ogóle nie można było mówić o spokoju. Zawsze próbowali naciągnąć na coś Is, a ona jest taka...- próbowałem znaleźć odpowiednie słowo.
 - Niewinna?- podsunęła.
 - Coś w tym rodzaju.- uśmiechnąłem się.
 - A jaki rodzaj muzyki gracie?
 - I rock, i metal... Dużo tego.- odparłem.
 [ Jane?]

Od Margaret

 -Cześć Sam-powiedziałam
 -Cześć
 -Pojeździmy na deskorolce-zaproponowałam
 -Ty umiesz jeździć?-spytała
 -Jasne od 11 roku życia tylko dawno nie jeździłam.
 -Wiesz może nie dzisiaj, nie czuję się zbyt dobrze- powiedziała nieśmiało
 -Szkoda, ale ok
 Poszłam do pokoju posłuchać muzyki. Nudzi mi się. Poszłam odwiedzić Anie ale ona nie miała zapału do jeżdżenia więc ją zostawiłam.Co za beznadziejny dzień. Nie miałam co robić więc poszłam spać.

czwartek, 30 maja 2013

UWAGA!

Prosimy o częstsze pisanie opowiadań! ez nich blog zostanie zamknięty!
przypominamy, że: powinniśmy pisać opowiadania przynajmniej raz na 2 tygodnie.

sobota, 11 maja 2013

Od Margaret-C.D Isabell


 -Cześć, Margaret.
 Pokazałam jej nasz pokój chyba nawet jej się spodobał.
 -Czyli Jason jest twoim bratem?
 -Tak-odpowiedziała
 -Może żeby się lepiej poznać pojechałybyśmy na małe zakupy i wskoczyły do jakiejś knajpy.-zaproponowałam 
 -Ok- odpowiedziała z chęcią
 Po zakupach, udało mi się upolować super szpilki od Loubotin, poszłyśmy na czekoladę. 
 -Yuno jest twój i Jasona?
 -Tak.
 Tutaj wstawiłabym historie jaką mi opowiedziała o Yuno ale pogrążyłam się w smaku czekolady. Nawet było by mi przykro że jej nie słuchałam ale jak mawiam"Życie jest zbyt krótkie aby się smucić".
 Przed snem pogrążyłam się w córce żywiołu Leigh Fallon. W połowie rozdziału zasnęłam.

Od Margaret-C.D Jane


 Podziękowałam Jane.
 -Może pojechałybyśmy na małą przejażdżkę- spytałam nie pewnie
 -Dobra- zgodziła się
-Znam super miejsce, spodoba ci się
 Pojechałyśmy. Oczywiście na polanę. Bałam się jeszcze trochę tego spotkania z wilkiem. Ale wiedziałam, że z Jane nic mi się nie stanie. W końcu dojechałyśmy. Pojeździłyśmy trochę. Pogadałyśmy. I tak mi minął wspaniały wieczór. Z dużą ochotą położyłam się spać.

Od Jane-C.D

C.D
Ćwiczyłam z Robinem na padoku już z dwie godziny. Czułam, że koń ma już ochotę na przerwę wiec zaprowadziłam go do boksu rozsiodłałam.
W boksie obok stała jakaś dziewczyna. Postanowiłam się przywitać oraz nawiązać jakikolwiek kontakt.
-Hej, jestem Jane, a ty?-spytałam podchodząc do boksu w którym się znajdowała.
-Cześć, jestem Margaret.-odpowiedziała uśmiechając się niepewnie-Mogłabyś mi pomóc? Anie straszne jest dziś jakaś spięta i uparta.-poprosiła.
-Oczywiście! Z chęcią Ci pomogę.
-W takim razie jakbyś mogła ją wyprowadzić przed stajnię, to ją umyjemy.-powiedziała.
Bez słowa zrobiłam to o co mnie poprosiła.
Gdy Anie stała już przed prysznicem, Margaret szybko ją namydliła i porządnie spłukała.

(Margaret?)



piątek, 10 maja 2013

Od Jane-C.D Jasona

-Hej-powiedziałam do nowego.
-Cześć.-odpowiedział wchodząc do boksu swojego konia.
Zaczęłam wyprowadzać Robina z boksu i poszłam na padok. Ćwiczyłam piaffy.
Jason-bo tak nazywał się ten nowy podszedł do barierki ze swoim koniem i zaczął mi się przyglądać.
Czułam się nie komfortowo więc krzyknęłam:
-Ej, mógłbyś się na mnie nie patrzeć, to jest trochę denerwujące...
-Ok, ok, spokojnie-powiedział i odwrócił się na pięcie.
-Chcesz jechać na przejażdżkę-rzucił na koniec.
-Mogę...-odpowiedziałam.
Pojechaliśmy do lasu. Było cudownie.

(Jason?)


Od Jasona


 Rozpakowany. Od razu poszedłem do Is, żeby razem wszystko zwiedzić. Ona jest jeszcze taka niewinna, od razu może jej się coś stać.
 - Jason!- potrząsnęłam mną Is.- Spisz, czy jak? Wiem, że dużo przejechaliśmy, no ale, nie aż tak, żeby zasypiać na stojąco!
 - Wcale nie spałem.- wzruszyłem ramionami.- Tylko rozmyślałem.
 - O czym? O dziewczynach w bikini?- spytała ze śmiechem.- Jesteś tu na razie jedynym chłopakiem, ale trzymaj się z dala od innych dziewczyn zboczeńcu.- uśmiechnęła się.
 - To idziemy zwiedzać?
 - Ja nie mogę.- powiedziała.
 - A co się stało?- spytałem podejrzliwie.
 - No wiesz... Dziś jest zjazd dla fanów anime.- uśmiechnęłam się.
 - Te chińskie bajki, tak?
 - Żadne "chińskie", tylko japońskie. JAPOŃSKIE.- podkreśliła, ale widać było, że jest u kresu wytrzymałości.
 - Dobrze. Więc ja pojeżdżę w terenie z Yuno.- uśmiechnąłem się.
 - Okej!- powiedziała, i poszła do swojego pokoju.
 Ja wziąłem kantar, siodło, i szczotkę. W tymi oto przedmiotami wszedłem do stajni. Obok boksu z Yuno stała jakaś dziewczyna, która czyściła Robina.

 [ Jane? :3]

Od Isabell


Wraz z Jason'em weszliśmy do Akademii. On jak zawsze, pewnym krokiem wszedł, rozglądając się. Ja natomiast czułam się trochę niepewnie...
 - Isabella Dark?- jakaś kobieta przeczytała moje nazwisko.
 - Tak.
 - A ty to Jason Dark?- popatrzyła na niego kobieta.
 - Tak.- mruknął, przewracając oczami.
 - Dobrze. Pokażę wam wasze pokoje.- odparła, nie zwracając uwagi na miny Jasona.
 Ja dostałam pokój z Margaret. Wydaje się by miła. Jason, sam w pokoju. Jest tym usatysfakcjonowany. Oczywiście mamy wspólnego konia. Yuno jest nasza, bo razem ją znaleźliśmy.
 - Cześć, jestem Isabell.- uśmiechnęłam się do współlokatorki.

 [ Margaret?]

środa, 8 maja 2013

Od Jane

,,W akademii wciąż przybywa osób. Moją współlokatorką jest przemiła Skate.
Nie poznałyśmy się jeszcze bardzo dobrze, ale myślę, że się polubimy.
Na pewno w akademii brakuje chłopaków. Ale i tak jest wspaniale."
-dodałam post na facebook'u. Było już późno a ja siedziałam na fb. Nie chciałam przeszkadzać Skate więc postanowiłam umyć się rano.
Następnego dnia po lekcjach poszłam do miasta z nadzieją poznania nowych ludzi.
W centrum Nottingham wznosił się zamek.
Po zwiedzeniu miasta poszłam do akademii coś zjeść i pójść oglądać Grę o Tron.

C.D

Od Margaret


 Wstałam o 10.00 jak zawsze ubrałam się w strój jeździecki. Zjadłam śniadanie. Poszłam do Anie. Była wyjątkowo niespokojna. Dziwne. Wyczyściłam ją i osiodłałam. Pojechałam do lasu Sherwood. W głębi lasu znajdowała się polana. Znałam ją od dzieciństwa. Anie wierciła się nie mogła ustać w miejscu.Hm.....Znajdowała się tam kłoda. Postanowiłam ją przeskoczyć. Niestety Anie się przewróciła, a ja złamałam nogę. Super! W tej samej chwili zobaczyłam wilka daleko za polaną. W tedy zrozumiałam o co jej chodziło. Próbowałam wstać ale na nic. Wilk się do nas zbliżał. Był jakieś 5 metrów od nas. Z wszystkich swoich siły wstałam i oparłam się o Anie. Wilk był jakieś 2 metry od nas. Wsiadłam na Anie i ruszyłam jak najprędzej. Wilk nas gonił. Wiedziałam, że jeśli przeskoczymy przez ogrodzenie nie złapie nas. Wszystko zależało od Anie. Przeskoczyła. Kamień spadł mi z serca. Dopiero teraz przypomniałam sobie, że mam złamaną nogę. Aaaaaa. Zawołałam o pomoc. Byłam tak słaba, że zemdlałam. Dalej......nic nie pamiętam.

Od Skate-Początek


 Wstałam z samego rana mając nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze. 
 Ubrałam się i zeszłam na śniadanie. Zjadłam je  błyskawicznie. Później pobiegłam do sklepu po nowy strój jeździecki. Kiedy wróciłam przyczepa stała pod domem. Pewnie mama ją tam postawiła. Weszłam do domu, pobiegłam do pokoju siostry. Jeszcze spała. Nasza matka była już w pracy, a mała jeszcze spała. Dołożyłam do walizki ubranie i pociągnęłam ją za sobą. Upadłam na schodach. Sis wstała i podbiegła do mnie.
 -Nic ci nie jest?-zapytała-Po amputacji nogi jesteś taka...
 Podniosłam się.
 -Wiem, że ciągle się przewracam, ale proszę spróbuj to tolerować.
 Chciała coś powiedzieć, ale zeszłam na dół. Włożyłam walizkę do bagażnika i podeszłam do stajni. Wzięłam Soarin'a za kantar i wsadziłam do przyczepy. Pobiegłam jeszcze na ganek po ochraniacze, siodło, czaprak, uzdę, derkę i przybory do czyszczenia.
 Wpakowałam je do pudła w przyczepie i wsiadłam za kierownicę. 
 Przycisnęłam gaz i ruszyłam do akademii. Po dwóch godzinach jazdy dojechałam. 
 Była 23:40. Co będzie jutro?

Nowa uczennica!-Margaret Mileman!




 Imię:Margaret
 Nazwisko: Mileman
 Wiek:17 lat
  Płeć: kobieta
Cechy Charakteru: uparta, miła,odważna, sprawiedliwa,lojalna, szczera, mądra, szybko się denerwuję, umie okazać uczucia
Historia: Nic nie wie ponieważ trafiła do sierocińca
 Rodzina: Może ma
 Hobby: jazda konna, czytanie książek, słuchanie muzyki
 Partner/ka: w związku
 Przyjaciel/ółka: ma nadzieję się zaprzyjaźnić z Jane
 W pokoju z: na razie nikim
  Ulubiona dyscyplina: skoki
 Koń:Anie (czyt. Onja)
 Login: konie frugo

poniedziałek, 6 maja 2013

Nowa uczennica!-Sam (Skate) Crewe




Imię: Sam 
Nazwisko: Crewe (Mów mi Skate)
Wiek: 15 lat
Płeć: Kobieta
Cechy charakteru: Mądra, miła, sprawiedliwa, bywa humorzasta, ma silną wolę, nie lubi gdy ktoś nią pomiata i ją oszukuje, szczera-nigdy nie skłamała, jest wredna kiedy się ją zdernerwuje, kiedy ktoś na prawdę ją wkurzy to nie przyjmie przeprosin.
 Historia: Nie lubi opowiadać
Rodzina: Matka Julie i młodsza siostra Katarine
 Hobby:  Uwielbia jazdę na deskorolce, gra na gitarze akustycznej, rysownictwo
 Partner:-
 Przyjaciółka:-
 W pokoju z: Jane Hood
 Ulubiona dyscyplina: Skoki
 Koń: Skate
 Login: Flater szaj

niedziela, 5 maja 2013