sobota, 1 czerwca 2013

Od Jason'a-C.D Jane



 Muszę przyznać, że całkiem nieźle radziła sobie w terenie. Oczywiście, nie było aż tak stromo...
 - Może trochę odpoczniemy?- spytała mnie zdyszana.
 Niechętnie się zgodziłem.
 - No więc... Podobno macie zespół z Isabell?- zaczęła rozmowę po wybraniu miejsca na odpoczynek.
 - Tak. Ja gram na perkusji, a ona śpiewa i gra na gitarze elektrycznej. Zawsze mieliśmy jeszcze jedną osobę, ale i tak w końcu nie wytrzymywała...
 - Czemu?- zdziwiła się.
 - Jeśli to był chłopak, to już w ogóle nie można było mówić o spokoju. Zawsze próbowali naciągnąć na coś Is, a ona jest taka...- próbowałem znaleźć odpowiednie słowo.
 - Niewinna?- podsunęła.
 - Coś w tym rodzaju.- uśmiechnąłem się.
 - A jaki rodzaj muzyki gracie?
 - I rock, i metal... Dużo tego.- odparłem.
 [ Jane?]

Od Margaret

 -Cześć Sam-powiedziałam
 -Cześć
 -Pojeździmy na deskorolce-zaproponowałam
 -Ty umiesz jeździć?-spytała
 -Jasne od 11 roku życia tylko dawno nie jeździłam.
 -Wiesz może nie dzisiaj, nie czuję się zbyt dobrze- powiedziała nieśmiało
 -Szkoda, ale ok
 Poszłam do pokoju posłuchać muzyki. Nudzi mi się. Poszłam odwiedzić Anie ale ona nie miała zapału do jeżdżenia więc ją zostawiłam.Co za beznadziejny dzień. Nie miałam co robić więc poszłam spać.